Geniusz słowiańskich uzdrowicieli

W poprzednim numerze Szamana starałem się wyjaśnić zasadność powołania do życia pojęcia Medycyna Słowiańska. Przedstawiłem w nim dowody na istnienie polskich korzeni Starosłowiańskiego Masażu Brzucha. Pokazałem tę metodę, jako jeden z czterech filarów Medycyny Słowiańskiej – obok terapii jamy brzusznej są to: zielarstwo, kręgarstwo i leczenie modlitwą. Można mieć wątpliwości, dlaczego akurat brzuch był tak ważny, z punktu widzenia wiejskich uzdrowicieli i dlaczego ta metoda była poważana?

Popularność ta wynikała z jej skuteczności, sprawdzonej na przestrzeni wieków. Jednak dopiero znajomość anatomii i fizjologii, pozwala zrozumieć geniusz intuicji słowiańskich uzdrowicieli.

 

Jem, więc jestem

 

Jama brzuszna kojarzona jest z układem żołądkowo jelitowym. Spośród trzech „błon życia” – skóry, układu oddechowego i układu pokarmowego, nabłonek układu pokarmowego jest najbardziej skomplikowany i fascynujący. Zdrowie człowieka zależy od jakości tego, co zjemy – tłuszcze, białka i cukry, ale również od tego, jak te związki zostaną strawione, a następnie wchłonięte. Dzięki tym trzem procesom, organizm zdobywa niezbędne do życia substancje chemiczne i energię. Warto tutaj zaznaczyć, że układ żołądkowo-jelitowy zwany potocznie pokarmowym, to „rura” przechodząca przez wnętrze naszego ciała. Obliczono, że jeden człowiek podczas życia zjada średnio od 24 do 30 ton pokarmu. A więc tym, co zjemy można załadować od 1 do 2 TIR-ów.

 

Trochę statystyki

 

Powierzchnia naszego ciała to około 2 m kw., natomiast całkowita powierzchnia układu pokarmowego, to już około 400 m kw. Każda z 10 bilionów komórek naszego ciała odżywiana i natleniana jest krwią, która krąży w tętnicach, żyłach i naczyniach włosowatych. Warto uświadomić sobie, że w naszym ciele mamy około 5,5 l krwi, natomiast przez jamę brzuszną przepływa na dobę około 6 tys. l krwi (wątroba – 2.600, nerki – 1.500, żyła wrotna – 1.600), co odpowiada 30-tu beczkom, o pojemności 200 l. Brzuch jest jedną z najbardziej ukrwionych części ciała. Aby sam proces trawienia mógł prawidłowo przebiegać, konieczne jest, aby masy pokarmowe w dostatecznym stopniu były nasycone wydzielinami gruczołów wewnętrznych.

W układzie żołądkowo-jelitowym, występuje największa pod względem liczebności, jak i masy, ilość gruczołów wydzielania wewnętrznego. Dobowa produkcja tych gruczołów, to około 12 l wydzielin (ślinianki – do 2 l śliny, żołądek – do 2,5 l soku żołądkowego, wątroba – do 1,5 l żółci, trzustka – do 4 l soku trzustkowego, jelito cienkie – do 2 l soku jelitowego), które „wlewane” są do przewodu pokarmowego i następnie rewchłaniane w jelicie krętym i grubym, a około 0,5 l wydalane jest wraz z kałem. Daje to dobową cyrkulację około 24 l wydzielin gruczołów pokarmowych.

 

System informacji

 

Przeciętny „zjadacz chleba” przekonany   jest, że   receptory smaku znajdują się głównie w jamie   ustnej, natomiast   receptory węchu   w   nosie.   Nic   bardziej mylnego! Te w ustach i w nosie stanowią szczątkową ilość receptorów, w stosunku do tych, które znajdują się w układzie żołądkowo-jelitowym (np. posiadamy w nim 24 receptory smaku gorzkiego). Stanowią one niesamowicie skomplikowany system wymiany informacji pomiędzy kolejnymi odcinkami układu pokarmowego. Zaczynają one swą pracę i przygotowują do trawienia cały układ, poprzez stymulację świadomością (myśl o jedzeniu) i poprzez bodźce wzrokowe. Prawidłowy proces trawienia zależy między innymi od odpowiedniej kwasowości w poszczególnych trzewiach. I tak: w żołądku i w początkowym odcinku dwunastnicy mamy stężony kwas solny, natomiast w jelicie czczym – 30 cm dalej od odźwiernika żołądka, musi być już środowisko obojętne lub lekko zasadowe. Kwasowość w dwunastnicy, jak i sam proces trawienia, reguluje odpowiednią ilość i odpowiednią proporcję żółci, soku trzustkowego i soku jelitowego. Za wchłanianie strawionego w żołądku i jelicie cienkim pokarmu, odpowiedzialne są kosmki jelitowe. Mamy ich w naszych jelitach – bagatela, tylko około 10 mln! Jest ich od 10 do 40 – na 1 mm kw.

 

Amerykański projekt

 

Logiczne, że odporność organizmu zależy od kondycji komórek odpornościowych. Dobrze mieć świadomość, że w jelitach znajduje się ich 80 proc. Natomiast układ nerwowy jamy brzusznej i jelitowa flora bakteryjna, to temat na całą serię artykułów. Należy podkreślić, że Barack Obama, kończąc swoją kadencję prezydenta USA, podpisał projekt badawczy, którego celem jest głębsze poznanie zależności, pomiędzy neuronami jamy brzusznej, a florą bakteryjną. W badania te, amerykański rząd zainwestuje wiele mln dolarów, albowiem dziś przeważa przekonanie, iż symbioza na styku neuronów jamy brzusznej i flory bakteryjnej, to przyszłość medycyny. Obecna wiedza w tym temacie, pomimo wielu fascynujących informacji krążących w prasie fachowej, jest jeszcze na poziomie szczątkowym i niedostępna dla ogółu.

 

Cywilizacja człowieka

 

Warto zaznaczyć, że na 1 mm kw. je- lit, przypada około 500 neuronów Mózgu Trzewnego, a na 1 komórkę naszego ciała – około 10 bakterii. Jedno jest pewne, że bez bakterii, których historia sięga około 4 mld lat, nie bylibyśmy w stanie funkcjonować zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Smutny jest fakt, że „cywilizacji człowieka” udało się w ciągu ostatnich 50 lat bezpowrotnie wybić około 30 proc. bakterii, żyjących w naszych jelitach.

Ciało w trakcie życia produkuje wiele szkodliwych substancji chemicznych, które docelowo mogłyby je zatruć. Za oczyszczanie naszego organizmu odpowiedzialne są nerki, przepływa przez nie w ciągu jednej doby około 180 l moczu pierwotnego, z którego organizm wydala około 1,5 l moczu. Należy zaznaczyć, że organizm dodatkowo oczyszcza się przez pot i łzy.

 

Mądrość przodków

 

Długo można pisać o tajemnicach, jakie skrywa jama brzuszna. Może być wiele przyczyn powodujących różnego rodzaju dysfunkcje narządów jamy brzusznej. Filozofia chłopska zawsze szukała najprostszych narzędzi do rozwiązywania problemów. Podobnie było ze zdrowiem. Intuicja naszych przodków podpowiadała, że brzuch ma być luźny i miękki, gdyż napięcia na poziomie wielu struktur jamy brzusznej są jedną z najważniejszych przyczyn zaburzenia pracy tej niewyobrażalnie skomplikowanej „maszynerii”. Ludowa mądrość powołała do życia Starosłowiański Masaż Brzucha.